Transport rowerowy

Jest to bardzo popularny sposób transportu w Trondheim, prawdopodobnie również w całym kraju. Poza oczywistą zaletą bycia ekologicznym jest bardzo tani i – ku naszemu zdumieniu – charakteryzujący się dużą dostępnością bez względu na posiadane fundusze. Już pierwszego dnia spotkaliśmy dwóch kolegów naszej narodowości, którzy dali nam ciekawą radę: „nie kupujcie roweru, bardzo łatwo można je znaleźć na poboczu lub w krzakach”. Zabrzmiało to co najmniej dziwnie ale podczas kolejnych kilku spotkań z obcokrajowcami potwierdziło się. No i miało pokrycie w faktach. Ktokolwiek miał rower okazało się że znaleźny. Jak to możliwe? Norwegia to kraj w którym nikt nie kradnie więc przypinanie rowerów też nie jest specjalnie popularne. A powinno być. Gdyż młodzi Norwegowie, nadzwyczaj gustujący w napojach wyskokowych (jeśli już zdecydują się je kupić gdyż są naprawdę drogie) szukają po udanej zabawie sposobu na szybki transport do domu. Toteż jeśli zauważą jakiś sposób (rower) po prostu wsiadają na niego, jadą dokąd im pasuje i rzucają gdzie popadnie po udanej przejażdżce.
Tym sposobem jednej (wczorajszej) pięknej sobotniej nocy stałem się właścicielem całkiem sprawnego dwukołowego śmigacza z rodzaju „miejski holenderski”, bez przerzutek, z hamulcem typu „kontra” oraz lekko naderwanym koszykiem na zakupy. Posiada również miejsce dla pasażera, chociaż mój pierwszy pasażer – Raf stwierdził, że nie jest ono pierwsza klasa. Ważne, że jeździ. A co ważniejsze, mam nadzieję że wciąż stoi tam gdzie go wczoraj zostawiłem…
K

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s