Jak nie masz co robić w sobotę w Trondheim….

….znajdź sobie ponad dwumetrowego Francuza, idzie na turniej streetballa, poznajcie na miejscu trzeciego członka drużyny, Norwega pracującego na Spitzbergenie, na którym to jest więcej misiów polarnych niż ludzi a największą zabawa jest śmiganie na skuterze śnieżnym podczas 24 godzinnego dnia, i dojdzie razem do półfinałów poznając przy tym rzeszę fajnych ludzi i kilku Polaków:D. Najlepszy sposób na chłonięcie obcej kultury, poznawanie ludzi i dobrą zabawę…sport:D w Norwegii niezwykle popularny. Jutro trekking o ile nie zamarzniemy…8 st. C!!! „Winter is coming…”?

Dodatkowo dzisiaj chciałem pozdrowić…Jacka P. za podesłanie kodu dzięki któremu wygrałem spotkanie z polskimi olimpijczykami i pogratulować wygrania roweru (już niedługo nowiutki rower do kupienia na Allegro!!!:P)

I tych mających dzisiaj urodziny.

poturbowany po turnieju

R

Reklamy

3 thoughts on “Jak nie masz co robić w sobotę w Trondheim….

  1. Kuba pisze:

    Pięknie pięknie a kolegów od grania w Krakowie zostawił:P

  2. szym pisze:

    Hej Raf! …a jak tam po pierwszym norweskim turnieju „kciuki” u Twoich stóp??? ;P

  3. naszenidaros pisze:

    Szym…Jakby to kumple na chynowie powiedzieli: „pewne zejście” 😛 wątpię ze one kiedykolwiek już będą normalne;P
    Kuba: tu bede trenował 2 razy w tygodniu wiec sie szykujcie na mój powrót:P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s