Tak to czasem bywa

Tak to czasem bywa, że po fajnej wyciecze przychodzi chwila wyciszenia, odpoczynku, a następnie dalszej intensywnej pracy, aby w przyszłości można było „wycieczkować” po raz kolejny ^^ cieszac się z wyników poczynionych wcześniej wysiłków. Tak też zapowiada się następny weekend i tydzień. Ja prawdopodobnie spędzę go na organizowaniu wszystkich papierkowo-komputerowych materiałów, które nazbierałem przez ostatnie dwa miesiące, a także podsumowaniu tego co już zrobiłem (a nie ma co ukrywać że jest tego też sporo) i zaplanowaniu tego co mam jeszcze do zrobienia. W odróżnieniu do Polski, w Norwegii mamy już niemal połowę semestru!!! Na większości przedmiotów skończyliśmy już zagadnienia teoretyczne i przechodzimy do cześć ćwiczeniowe związanej z większą ilością pracy na komputerach i wykonywaniu kolejnych ćwiczeń.

Nie wiem czy u Was jest tak samo, ale nam dni uciekają bardzo szybko…mimo że czasami stylem ‘polskim’ lekko przysypiamy na zajęciach (w szczególności gdy w pojawiają się tak banalne rzeczy jak całka podwójna od minus do plus nieskończoności) czas leci jak błyskawica. Wczoraj byłem na ‘małych’ zakupach w Szwecji. Z Trondheim codziennie jedzie darmowy autokar (1.5h) do sklepu zaraz za szwedzko-norweską granicą, gdzie ceny są naprawdę niższe. Do ciekawostek które znalazłem w sklepie trzeba znaleźć polski Pasztet Firmowy (nie zakupiłem bo wiem ze smak nie jest rewelacyjny a cena jednak znacznie odbiegała od polskiej), kompot wiśniowy ‘made in Poland’, a także różne wyroby z mięsa renifera (przyjmuję zamówienia!!!). Ja sam zrobiłem zapas czekolady na miesiac, który najpewniej zniknie w ciagu najbliższych 3 dni:P

Robi się coraz chłodniej (dzisiaj rano 2 st. C), na szczęście nie pada, wiec podczas dzisiejszych, prawdopodobnie ostatnich, pomiarów terenowych nie było aż tak źle:D chociaż trochę w cieniu mroziło 😀 a Kuba miał problemy z utrzymaniem ołówka podczas tworzenia szkicu. Jedyne co w tym momencie przypominało mi Polskę….to niedziałający GPS:D . Po pomiarach udaliśmy się na ‘lunch’ , który od ostatniego tygodnia tradycyjnie stanowi moje darmowe śniadanie:) rzecz bardzo przydana, a po odpowiednim posłodzeniu owsianki i zamianie kawy na gorącą czekoladę, wręcz bardzo przyjemna.

Co po za tym? W Trondheim zapanowała złota norweska jesień, równie piękna jak ta polska. Każdy dzień przynosi nowe wieści, które jak na razie są bardzo budujące. Nasi nauczyciele zadowoleni są ze współpracy, a my zadowoleni jesteśmy z tego że maja dla nas czas… możliwe ze z nudów (4 regularnych studentów geodezji na największej uczelni technicznej liczącej 20.000 tys. studentów to raczej niewiele) a może po prostu tacy są, NORGE!!!

R

Reklamy

2 thoughts on “Tak to czasem bywa

  1. Przedwczoraj u nas było rano 3,5 stopnia (w Zawadzie 3! 🙂 ), a wczoraj już 13,5 🙂
    Swoją drogą, czy przypadkiem to na czym stoisz na foto, to nie wentylacja bunkra?
    btw, renifer wygląda smakowicie, ale cena specjalnie nie zachęca do konsumpcji… ;P swoją drogą, mi nigdy nie udało się trafić w sklepie ani łosia, ani renifera – co najwyżej podejrzewałem, że może to ta zwierzyna oglądając podejrzanie nieznane i nierozpoznawalne produkty mięsne… zaś z ciekawostek, dziś na rondzie w Sulechowie mijałem pick-up, któremu sterczała z paki dobry metr w górę noga jelenia… 🙂

  2. naszenidaros pisze:

    Tak:D mierzyliśmy punkty na fortecy:D wentylacja wydawał mi sie dosc stabilna:D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s