Zew przeszlosci…

Witam, witam, witam i jeszcze raz witam po tej ponad miesiecznej przerwie w blogowaniu! Nie bede sie tlumaczyl dlaczego, bo to nie w moim stylu. Zreszta – latwo mozna sie domyslic wszelakich powodow niepisania po powrocie do kraju na swieta – 16 grudnia 2012… No ale coz, zaczal sie luty, w Polsce sesja pelna para, a tutaj juz od kilku tygodni intensywna praca nad moim projektem magisterskim! No ale po kolei.

Drogi Rafale! Nie potrafie wyrazic slowami o ile gorszy bylby ten ERASMUS bez Ciebie. Ilu rzeczy bym nie zobaczyl, ilu miejsc bym nie znalazl, ilu ludzi bym nie poznal… Gdy wyjezdzalismy na wycieczki byles swietnym organizatorem i przewodnikiem. Gdy bylo cos do zrobienia – skutecznym motywatorem i nierzadko nadzorca naszej pracy grupowej, ale nie bylbym do konca szczery gdybym nie wspomnial ze rowniez czasem wkurzajacym wrzodem na tylku w tej materii 😛 Mimo to, egzaminy obaj zdalismy, a w moich ostatecznych wynikach jest duza Twoja zasluga, a wiec jeszcze raz – dzieki 🙂 Bede zawsze mile wspominal ten czas, moge jedynie zalowac ze nie poznalem Cie bardziej i ze juz Cie tutaj ze mna nie ma. Jestes zawsze mile widzianym gosciem.

K

Reklamy

One thought on “Zew przeszlosci…

  1. To wyznanie zasługuje na uznanie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s